Moi drodzy chciałam Wam dziś zaprezentować coś zupełnie innego niż Decoupage,ponieważ jest to blog poświęcony sztuce , pragnę podzielić się z Wami nową inwencją twórczą,czyli Remont łazienki angielskiego m2 :-). Obecnie mieszkam w Anglii i drugie mieszkanie wynajęte od pewnej nie miłej Landlordki Marry było w nie najlepszej kondycji,a najbardziej łazienka. Postanowiłyśmy z koleżanką jednak mimo wszystko zamieszkać ,bo była to jedyna opcja na zaraz,więc mówię...Spoko damy radę! ,zrobię tu mały remoncik czemu nie, w końcu artysta nie zamyka się w jednym temacie. Było ciężko,praca sporo nadgodzin,potem powrót ,szybki obiad i robota leciała,a z każdym dniem wygląd nowego image przedstawiał się całkiem ciekawie.Zdjęcia są nie najlepszej jakości tak więc pragnę prosić o wyrozumiałość ;-)....,a już tam nie mieszkamy,teraz mam swoje własne studio,które również urządzam z przyzwoleniem nowej bardzo sympatycznej Landlorki,wczoraj przygarnęłam malutkie kociątko Ramzesa Bonifacego I i na pewno zaprezentuję nowy post już wkrótce. :-) A tym czasem zdjęcia od początku : -)
No i jak może być?
Gdyby jakaś firma budowlana szukała pracownika,myślę że śmiało mogłabym startować :-)
Po paru wielkich problemach technicznych udało mi sie zalogować na blog. Kochani nawet nie wiecie jak bardzo sie ciesze,że znów mogę pisać i dzielić sie nowymi pomysłami Deco. Czas zacząc nadrabiać zaległości,które sa dość spore i pewnie większość z Was myśłała,że to juz koniec. Zaczynam nowy etap.....
Sonia
Moi drodzy bardzo Was przepraszam za brak nowych postów. Jestem na etapie małych zmian w życiu, oczywiście na lepsze :-) W połowie października Artgallery będzie nie przerwanie pracować na pełnych obrotach w nowym miejscu....to na tyle z cyklu tajemnic :-) Pozdrawiam Was bardzo gorąco i raz jeszcze przepraszam za nie spełnione obietnice. Teraz będzie tylko lepiej.
A teraz przedstawię Wam kilka projektów mojej wspaniałej mamy Ani and joy :-)